"FUNDACJA DZIECIOM "ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" KRS: 0000037904
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, Wpłaty z dopiskiem:
4620 Citkowska Paulinka
prosimy kierować na konto Bank Pekao SA I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 93625

MOJA HISTORIA

Jestem jeszcze w brzuszku, jest ciepło, bezpiecznie i miło. Muszę Wam powiedzieć, że moja mama bardzo o mnie dbała. Chodziła regularnie do lekarza, dobrze się odżywiała i była aktywna fizycznie, żadnych leków, papierosów czy alkoholu. W ósmym miesiącu lekarz wysłał ją na specjalne badanie USG, aby upewnić się , że wszystko jest w porządku. Do dzisiaj nie wiadomo czy już wtedy podejrzewał. Jednak wyniki badań były znakomite i nie ujawniły mojej choroby!?


WIELKI PIĘKNY ŚWIAT

Urodziłam się 22 lutego 2007 roku siłami natury, a na dworze padał śnieg. O 12.50 wszyscy usłyszeli mój krzyk. Położyli mnie na brzuszku mamy, a obok stał mój tata. W drugiej dobie okazało się, że jestem chora, bo mam małą główkę ( 30,5 cm). Choroba nazywa się małogłowie. Chodzi o to, że mój mózg nie chce się rozwijać, przez co główka nie chce rosnąć. Po 6-ciu dniach lekarze wypisali mnie ze szpitala w Tczewie i pojechaliśmy do Akademii Medycznej w Gdańsku. Tam zrobili mi prześwietlenie głowy. Rezonans magnetyczny wykazał, że obie półkule mózgu są małe, ciało modzelowate ścieńczałe na całej długości, zakręty kory mózgowej poszerzone, ale dające się wyróżnić, a mielinizacja opóźniona. Rodzice bardzo się zmartwili. W końcu po 10-ciu dniach pobytu w szpitalach zostałam wypisana do domu z zaleceniem intensywnej rehabilitacji.


MÓJ DOMEK

Przyjechałam do domu i zobaczyłam mój pokój. Był śliczny, zielony, a na ścianach wisiały anioły. Miałam własne łóżeczko, pachnąca poduszeczkę i kołderkę. Nad głową kręciły się kolorowe rybki i słychać było dźwięk muzyki. Praktycznie od powrotu do domu byłam wożona od lekarzy do lekarzy. Trzeba było zbadać wszystko, aby wykluczyć wady rozwojowe.


WYNIKI BADAŃ

Badanie słuchu po porodzie wykazało, że nie słyszę. Trzeba było to sprawdzić. W czwartym miesiącu życia pojechaliśmy na badanie słuchu z pnia mózgu do AM w Gdańsku. Okazało się, że mam obustronny niedosłuch na poziomie: ucho lewe- 50dB, ucho prawe-70dB. Po wyniku, który dla moich rodziców brzmiał jak wyrok trafiłam do fantastycznej pani doktor Paradowskiej, która od lat zajmuje się zaaparatowaniem słuchu. Pani doktor uspokoiła rodziców i wytłumaczyła, że nie jestem głucha, a "tylko" niedosłyszę. Dzięki aparatom, dźwięki szybciej i dokładniej będą do mnie dochodziły. Koszt jednego aparatu to wydatek 3500 zł, ale na szczęście są one refundowane i już w ósmym miesiącu życia miałam piękne klipsy na uszach. Gdy już wyjaśniliśmy co z moim słuchem, mamę i tatę zaniepokoiły dziwne ataki, które trwały parę sekund i kończyły się uśmiechem. Wszyscy mówili, że małe dzieci tak robią. Rodzice zaprowadzili mnie do neurologa( 5-ty miesiąc), który skierował mnie na badanie EEG. Nie było lekko. Niewygodna czapka z diodami na głowie zamocowana była do brody skórzanym paskiem. Po półtoragodzinnym płaczu padłam ze zmęczenia, a oni rozpoczęli badanie. Na wynik badania czekałam prawie trzy tygodnie. Orzeczenie brzmiało: zapis w senności i śnie. Podejrzenie rozsianych zmian organicznych i licznych zmian padaczkogennych w okolicach czołowo-skroniowo-ciemieniowych z przewagą strony prawej. Trzeba zacząć leczenie. Tak jak wielu jest lekarzy, tak różne sposoby walki z chorobą. Co wybrać: leki przeciwpadaczkowe, dieta ketogenna czy homeopatia? Dostałam depakine, ale rodzice całą nadzieję pokładają w homeopatii, która nie wywołuje strasznych skutków ubocznych, tak jak to jest w przypadku leków.


HOMEOPATIA

Musza Wam powiedzieć, że od drugiego miesiąca życia raz w tygodniu odwiedzam gabinet akupunktury i homeopatii w Starogardzie Gd. Liczę na to, że ta naturalna terapia pomoże mi w walce z chorobą.


REHABILITACJA

Wiem jednak, że oprócz naturalnych metod potrzebna jest intensywna rehabilitacja. Rodzice zaprowadzili mnie do tczewskiego Ośrodka Wczesnej Interwencji. Na moje szczęście trafiłam na świetny zespół, który składa się z fizjoterapeuty - pana Jacka i pani Asi, logopedy - pani Ilonki, psychologa - pani Joasi. Ośrodek to super sprawa. Chodzimy do niego 2 razy w tygodniu, gdzie ćwiczymy metodą NDT Bobatha, ALE TO CIĄGLE KROPLA W MORZU POTRZEB.


I TURNUS REHABILITACYJNY

Gdy miałam 7 miesięcy pojechałam z mamą na turnus rehabilitacyjny do Bartoszyc. Okazało się, że to nie było miejsce dla mnie. Pan rehabilitant poświęcał mi 30 minut, a ja przecież potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Pojechałam, zobaczyłam i już nigdy tam nie wrócę. Ale co dalej, potrzebuje pomocy, fachowej pomocy, tylko gdzie ona jest?


ŚWIATEŁKO W TUNELU

I tak znalazłam się w Olsztynie. Spotkałam się z panem Danielem Młotem, który jest fizjoterapeutą. Długo rozmawiał z moimi rodzicami na mój temat. Wyjaśnił dlaczego dzieci z uszkodzeniem mózgu nie rozwijają się prawidłowo i tłumaczył co można zrobić, aby przyspieszyć ich rozwój. Dostałam program rehabilitacyjny, napisany specjalnie dla mnie i dostosowany do moich potrzeb. Ćwiczenia oparte są na metodzie Glenna Domana, który był założycielem Instytutu Osiągnięć Ludzkich Możliwości w Filadelfii. Odsyłam wszystkich do wspaniałej książki Glenna Domana pod tyt. Jak postępować z dzieckiem z uszkodzeniem mózgu?, która wyjaśni trudne zagadnienia rozwoju ludzkiego mózgu, zaburzeń spowodowanych uszkodzeniem mózgu w trakcie rozwoju i przede wszystkim sposobów ich leczenia. Trudno powiedzieć, czy w moim przypadku metoda jest skuteczna, bo ćwiczę dopiero 2 miesiące. Mam nadzieję, że mój upór, determinacja i systematyczność sprawią, że efekty będą zaskakujące. W styczniu wybieram się na turnus organizowany przez pana Daniela, a do tego czasu będę rygorystycznie przestrzegać programu ćwiczeń.


Anna i Grzegorz Citkowscy, ul. Saperska 10/68, 83-110 Tczew, woj. pomorskie
tel. 058-532-11-66, tel. kom. Mama 507-235-565, tel. kom. Tata 502-171-590 email: paulinka@paulinkamaloglowie.pl